czwartek, 7 kwietnia 2016

POZYTYW-tusze L'Oreal Paris, Volume Milion Lashes Extra Black & Noir Feline

Witajcie!

Jakiś czas temu dotarła do mnie cudowna przesyłka od L'Oreal Paris Polska, a w niej zawarte były dwa tusze do rzęs z serri Volume Milion Lashes, a mianowicie Extra Black oraz Noir Feline. Dzisiaj postanowiłam napisać krótkę recenzję tych produktów, ponieważ mnie zachwyciły. Jeśli chcecie zobaczyć jak tusze prezentują się na żywo na rzęsach to zapraszam na test na żywo, który jest na moim kanale na YouTube:

Przechodząc już jednak do recenzji, w takim eleganckim opakowaniu otrzymałam naszych dwóch małych bohaterów:

Oba tusze znajdują się w standardowej wielkości opakowaniach z bardzo elegancją szatą graficzną. Połączenie czerni, złota oraz ciemnej zieleni na pewno przykuwa uwagę. Oba opakowania przy zakręcaniu wydają cichy dźwięk kliknięcia co upewnia nas, że tusz jest dokładnie zamknięty i chroni przed jego wysychaniem.


Tusz Extra Black miałam już kiedyś okazję używać i nada uważam, że jest wart swojej ceny i bardzo dobrze się sprawuje. Ma dużą, silikonową szczotę, która ślicznie rozczesuje i rozdziela rzęsy. Do tego, jak sama nazwa wskazuje sprawia, że rzęsy są czarne i przez to wydają się gęstrze niż normalnie. Dwie warstwy tuszu wyglądają naprawdę slicznie, rzęsy są podkreślone ale nie jest to efekt nahalny-idealny na co dzień.

Tusz Noir Feline ma nieco wydziwnioną szczoteczkę, także silikonową. Jest ona z jednej strony zakrzywiona, dzięki czemu przy maloaniu uzyskujemy efekt kociego oka, tzn bardzo podkreślone są rzęsy przy zewnętrznym kąciku oka. Ta mascara także ładnie rozdziela rzęsy ale potrzeba chwili aby się przyzwyczaić do operowania tą szczoteczką. Po aplikacji dwóch warstw rzęsy są czarne, rozdzielone, mega wydłużone (zwłaszcza w zewnętrznym kąciku) więc daje nam to efekt pięknego, wieczorowego wachlarza rzęs. Ja się w tym efekcie zakochałam, ponieważ uwielbiam takie wyraziste spojrzenie.



Podsumowując:
PLUSY:
-rzęsy są czrne
-rozdzielenie rzęs
-efekt dzienny (Extra Black)
-efekt wachlarza rzęs (Noir Feline)
MINUSY:
-trzeba przyzwyczaić się do dość dużych rozmiarów szczoteczek

A jakie są Wasze ulubione i niezastąpione tusze do rzęs? Piszcie! :*

P.S. Zapraszam jeszcze raz na film o tych produktach gdzie zobaczycie jak zachowują się przy nakładaniu i jak wyglądają na rzęsach :) A także na film, który ostatnio pojawił się na kanale :)



Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja je uwielbiam :)

      Usuń
  2. Muszę kupić te tusze na promocji w Rossmannie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam jedynie wersję fioletową So Couture i bardzo sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niej też dużo dobrego słyszałam, muszę ją także wypróbować :)

      Usuń
  4. Lubię takie szczoteczki w tuszach :) Ale tak sobie myśle, że Loreal nigdy nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej lubię silikonowe :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Na wszystkie staram się odpisywać i zaglądać na Wasze blogi.
Buziaki! :*