czwartek, 5 marca 2015

Ulubieńcy-luty 2015

Witam Was kochani!

Po "krótkiej" przerwie w pisaniu dla Was postów powracam :) Przerwa była związana z ilością nauki i zajęć na uczelni ale teraz postanowiłam wziąć się w garść i raz w tygodniu publikować porządny, pełnowymiarowy post ;) Dodatkowo w każdy poniedziałek i czwartek będę się starała wrzucać filmy urodowe na mój kanał na YouTube więc jeśli jeszcze tam nie byliście to zapraszam do subskrybowania :)


Luty minął mi bardzo szybko i intensywnie, jest to miesiąc niezwykle krótki, więc i ulubionych kosmetyków nie zebrało się bardzo dużo. Całość prezentuje się następująco:

O ulubieńcach możecie także usłyszeć w najnowszym filmiku:



Zacznę może od pielęgnacji, a później dosłownie kilka słów na temat kolorówki :)

Jakiś czas temu otrzymałam w sklepie Yves Rocher pare próbek kremów i ten Elixir 7.9 przypadł mi najbardziej do gustu. Jako, że otrzymujemy tu jednynie 1 ml produktu postanowiłam używać go jedynie pod oczy, a nie na cała twarz. I tu sprawdził się on idealnie, jestem pod wielkim wrażeniem! Zaraz po nałożeniu widać efekt jakim jest wygładzenie skóry, jej rozświetlenie i delikatne wyrównanie kolorytu. Wydaje się ona nieskazitelna i gładka. Dodatkowym efektem jaki odczuwamy jest nawilżenie, na którym to najczęściej zależy nam przy stosowaniu tego typu kremów. Co tu dużo mówić, bardzo fajny produkt i na pewno kiedyś kupię pełnowymiarową pojemność.

Jeśli czytacie mojego bloga kolejny ulubieniec nie powinien Was zaskoczyć :) Maseczki z Ziai uwielbiam wszystkie, natomiast "liście zielonej oliwki" oliwkowa maska kaolinowa z cynkiem oczyszczająco-ściągająca jest dla mnie nowością i od razu się polubiłyśmy. Ma piękny zapach i łatwo się ją zmywa (w przeciwieństwie do innych maseczek z Ziai) a podczas trzymania na twarzy zasycha ale nie na tyle mocno żeby bardzo ściągać skórę naszej twarzy. Jeśli chodzi o efekty to zauważyłam delikatne ściągnięcie i wygładzenie skóry, co do oczyszczenia jest takie odczucie ale czy to faktynie jest mocne oczyszczenie wypowiem się po dłuższej "kuracji" bo nie wierzę, żeby po kilku razach taka maseczka działała cuda :)

Ten zmywacz z Isany jest Wam zapewne dobrze znany i nie będę się tu długo rozwodzić. Przez cały luty moje paznokcie były malowane i zmywane tyle razy co normalnie w ciągu 2-3 miesięcy. To za sprawą zajęć na studiach, na części których nie mogę mieć pomalowanych paznokci, na innych się tego uczymy i tak na zmianę. Ten zmywacz umożliwił mi błyskawiczne zmywanie lakierów piaskowych, zwykłych, brokatowych-wszystko bez najmniejszego problemu. Dodatkowo nie wysuszał zbytnio okalających paznokieć skórek, co także bardzo mnie cieszy.








Kolorówkowymi ulubieńcami nie są może konkretnie te trzy produkty, a ich odcienie. Bardzo polubiłam koralowo-malinowe kolory na ustach w te pierwsze (?) dni wiosny w moim mieście. Te dwa błyszczyki i szminkę najczęściej nosiłam i kolory te nie znikały z moich ust przez cały luty :) Mamy tutaj szminkę z Yves Rocher w odcieniu 41 corail etincelant (klik), błyszczyk z Inglot w odcieniu 13 Raspberry (kupiony wieki temu, nie wiem czy jeszcze jest dostępny) oraz jeszcze jeden błyszczyk, który nie wiem skąd mam bo też jest ze mną długo i nie ma już etykietki :(
Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądają dokładnie odcienie tych kosmetyków zapraszam do obejrzenia filmu:


I na tym kończą się moi lutowi ulubieńcy :)
Piszcie co Wy najbardziej polubiliście w tym minionym miesiącu, a także o czym chcielibyście czytać/słuchać :)

Buziaki! :*

P.S.
Jeśli chcecie dowiedzieć się co nie co o mojej porannej rutynie to zapraszam do oglądania:



Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

23 komentarze:

  1. Też bardzo lubię zmywacz Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam Isanę, ale w wersji różowej i lubię ją :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeśli chodzi o zmywacze to polecam ten z Avon (tak tak znów Avon xD ) spory i na długo wystarcza ,a jesli chodzi o zapasy to mam jeszcze ten różowy z Biedronki :) Jesli chodzi o malinowe kolory to tez ostatnio złapałam fazę na malinowe usta i zapachy typowo lekkie kwiatowe -wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Biedronki nigdy nie miałam a lubię ich produkty, muszę się rozejrzeć :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja jestem jego fanką :)

      Usuń
  5. A ja polecam zmywacz sensique z pompką, dobrze zmywa i również starcza na długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywacze z pompką są bardzo przyjemne w użyciu też po nie często sięgam :)

      Usuń
  6. Fajni ulubieńcy. Moją uwagę zawsze skupiają produkty do ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znalazłaś tu coś dla siebie :)

      Usuń
    2. Pomadkę z YR muszę przetestować:)

      Usuń
  7. Błyszczyki mają bardzo ładne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię te zmywacze - nie mają prawa się rozlać. melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Na wszystkie staram się odpisywać i zaglądać na Wasze blogi.
Buziaki! :*