Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ava. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ava. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 czerwca 2016

POZYTYW-wyjątkowo bogaty krem na noc zwężający pory, Ava

Witajcie!

Po raz drugi na moim blogu pojawia się recenzja kremu do twarzy z firmy Ava i po raz drugi jest ona pozytywna! Poprzednio pisałam o kremie na dzień z ekstraktem z ogórka (recenzja--->klik) o bardzo dobrym, natturalnym składzie, który świetnie się u mnie sprawdził. Postanowiłam więc wypróbować krem na noc tej firmy i się nie zawiodłam :) Aby dokładniej go przedstawić jest to wyjątkowo bogaty krem na noc zwężający pory z Różą Japońską i Koenzymem Q10.

Produkt znajduje się w plastikowej butelce z pompką, a ona dodatkowo zamknięta jest w dużym pudełku, na którym znajdziemy wszelkie niezbędne informacje o produkcie zarówno w jezyku polskim jak i angielskim. Krem z buteleczki wydostaje się łatwo, w odpowiedniej ilości-niecała pompka wystarcza na jedną aplikację. Jego zapach jest bardzo delikatny, "naturalny", nieperfumowany.
Ma typową, kremową konsystencję dzięki czemu szybko się wchłania.











Jeśli chodzi o działanie to przyjżyjmy się temu co obiecuje producent:
"Wyjątkowo skuteczny krem przeznaczony do pielęgnacji skóry dojrzałej. Zastosowana nowatorska technologia ciekłokrystaliczna idealnie dopasowuje się do struktury naskórka pozostawiając skórę jedwabiście gładką oraz długorwale i intensywnie nawilżoną. Zawiera ekstrakt z Róży Japońskiej wyraźnie zwężający pory, redukujący ich widoczność. W połączeniu z niacynamidem (witamina B3) reguluje wydzielanie sebum, rozjaśnia  przebarwienia, stymuluje produkcję kolagenu i elastyny zapobiegając powstawaniu zmarszczek. Efekt anti-aging został wzmocniony przez dodanie kwasu hialuronowego oraz czystego koenzymu Q10. Krem jest bardzo wydajny, nie zatyka porów, pozostawia skórę miękką, elastyczną i aksamitną w dotyku."

Skonfrontujmy teraz obietnice z rzeczywistym działaniem. Jedyne do czego bym się mogła doczepić to działanie anti-aging, ponieważ składniki opisane wyżej, które wpływają na spowolnienie starzenia się skóry znajdują się w małej ilości w składzie kremu. Dziwi mnie to, że krem na dzień miał o wiele bardziej bogaty w składniki aktywne skład niż krem na noc. Powinno być raczej na odwrót :) Nie mniej jednak znajdziemy tu dużo oleji takich jak np. masło shea, olej z winogron, olej sojowy. Do tego w miarę na począku składu jest witamina B3.
Jeśli chodzi o odczucia i konkretne działanie to krem na pewno nie zatyka porów, jest lekki, daje uczucie głębokiego nawilżenia (a nie tylko utworzenia otoczki na powierzchni skóry) oraz wygładzenia skóry. Po użyciu kremu wieczorem, rano budzimy się z rozświetloną, nawilżoną i gładką skórą. Wydaje mi się to wystarczające, gdyż chodziło mi głównie o nawilżenie skóry na noc. Co do redukcji widoczności porów, możliwe że przy długotrwałym, regularnym stosowaniu to osiągniemy aczkolwiek myślę, że nie będzie to efekt spektakularny.


Podsumowując:
PLUSY:
-nawilżenie
-gładkość skóry
-rozświetlenie, rozjaśnienie
-szybkie wchłanianie
MINUSY:
-mało bogaty skład jak na tę firmę

Mimo tego, że skład kremu mógłby być nieco bardziej urozmawicony lub w większej ilośći mogłbyby występować tu składniki wymienione przez producenta to koniec końców uważam, że jest to dobry krem do wieczornej pielęgnacji dla wszystkich, którzy oczekują nawilżenia i wygładzenia skóry.

Znacie tę firmę i jej produkty? Ja koniecznie musze się przyjżeć innym kosmetykom, ponieważ myślę, że warto :)


P.S. Zapraszam na mój kanał na YouTube gdzie ostatnio pojawiło się kilka nowych filmów:




Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

czwartek, 19 maja 2016

ZAKUPOWY SZAŁ-kosmetki do pielęgnacji włosów oraz kolorówka z Golden Rose

Witajcie!

Dzisiejszy post będzie o tym co kosmetycznego wpadło w moje łapki w ostatnim czasie :)
Jeśli interesuje Was co kupiłam sobie z ubrań na siłownię to zapraszam do obejrzenia filmu na moim kanale na YouTube bo tam pokazuję więcej niż tylko kosmetyki, o których będę pisać :)


Przechodząc jednak do zakupów to prezentują się one tak:
Jak widzicie są tu rzeczy do pielęgnacji włosów, twarzy, a także kilka rzeczy z kolorówki.

Zachęcona pozytywną recenzją suchego olejku krystalicznego do twarzy, ciała i włosów z Ziai postanowiłam go wypróbować. Podoba mi się, że ma trzy zastosowania chociaż chyba boję się nakładać go na twarz z obawy, że zapcha mi pory. Natomiast patrząc na jego imponujący skład myślę, że może bardzo dobrze sprawdzić się na włosy, które potrzebują odżywienia. Jak tylko będę miała o nim konkretne zdanie to na pewno pojawi się recenzja :)

Drugim produktem do włosów jest ultralekka odżywka z olejkiem arganowym z Mariona, którą używałam jakiś czas temu i skusiłam się na nią ponownie. Uwielbiałam ją za zapach, ułatwianie rozczesywania i za błyskawiczną aplikację po kąpieli nie trzeba trzymać odżywki 10 min na włosach tylko wystarczy je nią spsikac i gotowe!

Firmę Ava możecie już kojarzyć z mojego bloga, ponieważ bardzo polubiłam się z kremem na dzień, którego recenzja znajduje się tutaj. Naturalny skład tych kosmetyków sprawił, że kupiłam krem na noc zwężający pory z Różą Japońską i koenzymem Q10. Nie ma aż tak bogatego składu jak mój poprzedni krem co jest dziwne, ponieważ jest przeznaczony na noc. Aczkolwiek mimo to ma dużo naturalnych składników aktywnych na początku składu, więc mam nadzieje, że chociaż da mi uczucie nawilżenia nawet jeśli zwężenie porów nie będzie aż tak spektakularne.

O matowych pomadkach z Golden Rose mówi się baardzo dużo więc i ja musiałam oczywiście sobie je sprawić :) Kolory jakie widzicie tu brudny róż w odcieniu 03 oraz czerwień, która wpada lekko w tony pomarańczu w odcieniu 09. Co nie co już mogę o nich powiedzieć, ponieważ musiałam je oczywiście już spróbować i jedną z nich noszę na ustach na wcześniej wspomnianym filmiku więc zapraszam do obejrzenia jeśli chcecie zobaczyć jak pomadki prezentują się na żywo :) Aplikacja trwa sekundy, jest bardzo wygodna, a sama formuła pomadki jest cudowna, ponieważ pozostaje lekko lepka na ustach i nie wysusza ich. O trwałości mogę powiedzieć jedynie, że powala!!

Poza pomadkami widzicie tu biały lakier do paznokci z serii Rich Color z szerokim pędzelkiem. Zbliża się lato, a ja o tej porze roku uwielbiam nosić panzokcie pomalowane na biało więc koniecznie musiałam się zaopatrzyć w fajny, dobrze kryjący lakier.

Tak prezentują się cały zakupy, nie mogę się już doczekać testowania wszystkiego :)
Zapraszam Was jeszcze raz do obejrzenia filmu z zakupami oraz innych fimów z mojego kanału!

Buziaki! :*



Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

czwartek, 21 kwietnia 2016

Projekt denko #12

Hejka! <3

Zapraszam Was dzisiaj na kolejny na moim blogu projekt denko. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, polega on na pokazaniu Wam ostatnio zużytych przeze mnie produktów i krótkie opisanie działania każdego z nich. Tworzy się dzięki temu fajna, którka i zwięzła recenzja wielu różnych produktów w jednym miejscu :)

Całe dzisiejsze denko prezentuje się tak:

Jak widzicie, udało mi się zdenkować dość dużą ilość kosmetyków, więc zabieramy się teraz za każdy po kolei :) Miłej lektury!

Suche szampony z Batiste zna chyba każdy. Dla mnie są niezastąpione przy odświeżeniu fryzury i nadaniu włosom lekkiej objętości i świeżści. Do tego efekt ten utrzymuje się długo, więc nie musimy się martwić o naszą fryzurę. Na zdjęciu widzicie akurat dwa moje ulubione zapachy, tj. cherry oraz eden.
















Po około pół roku zużyłam maskę do włosów Algae z Kallosa. Używałam jej na spółkę z moją współlokatorką i obie mamy podobne spostrzeżenia: jeśli zależy nam na efekcie gładkich włosów, łatwych w rozczesaniu to jak najbardziej to uzyskamy. Żeby natomiast maska działała cuda w postaci głębokiego nawilżenia czy odżywienia to tego powiedzieć nie można.

Pozostając w tematyce włosów skończył mi się szampon Daily Wax z wierzbą białą, pokrzywą i pantenolem z Pilomaxu. O tym produkcie jak i masce z tej serii możecie więcej przeczytać tutaj. Teraz napiszę jedynie, że szampon ma fajny, dość naturalny skład bez SLS-ów natomiast bardzo mało się pieni, praktycznie w ogóle i pozostawia włosy poplątane.

O detoksykującym musie do ciała z białą i zieloną herbatą z Organique też pisałam (klik). Wspomnę jedynie, że cała seria ma piękny zapach oraz dobre działanie. W przypadku musu ciało było przez długi czas nawilżone, a zapach się utrzymywał. Szybko się wchłaniał więc myślę, że może się super sprawdzić na lato :)

Krem z ekstraktem z ogórka z firmy Ava był dla mnie odkryciem, ponieważ za niską cenę dostajemy produkt z genialnym, naturalnym składem. Krem daje nam efekt nawilżenia, szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż, ponieważ podkład się na nim nie waży. Na pewno wypróbuję inne kremy tej firmy, ponieważ zachwycił mnie ten konkretny zarówno działaniem jak i przede wszystkim dobrym składem. Polecam Wam jego dłuższą recenzję z analizą składu --> klik

Krem MaxRepair z Evree zachwala wiele osób, więc i jak się skusiłam. Dobrze się sprawdził w okresie zimowym, ponieważ tak jak wskazuje opis regenerował suchą skórę dłoni, a także ją chronił przez wytworzenie tłustej otoczki (filmu). Wskazuje to na fakt, że nigdy do końca się nie wchłaniał i nawet przy posmarowaniu na noc rąk rano dalej krem był odczuwalny.

Kolejny ciekawy krem do twarzy to krem z mocznikiem z Isany Med. Używałam go na noc, ponieważ dawał mocne i przyjemne nawilżenie Pomimo zawartości parafiny nie zapychał porów co także jest na plus. Mimo, że dość mocno nawilżał to był produktem lekkim, o przyjemnym zapachu.

Oczyszczająca maska Mask of Magnaminty z Lusha stała się moim ulubieńcem od pierwszego użycia. Naturalny skład, przyjemny zapach, wspaniałe działanie-tak bym ją opisała. Używałam jej srednio raz na tydzień i to pomogło mi oczyścić cerę, odświeżyć ją. Po zmyciu maski czujemy napięcie skóry oraz mamy uczucie oczyszczenia i odświeżenia. Regularne stosowanie poprawia zdecydowanie stan skóry problematycznej.

Kolejnym pozytywnym odkryciem jest tonik korygujący z Bielendy. Moja skóra bardzo go polubiła głównie ze względu na zawartość kwasów: migdałowego i laktobionowego, które dobrze wpływają na skórę mieszaną, tłustą i trądzikową. Po użyciu skóra była odświeżona, napięta i przede wszystkim miała przywróconą równowagę kwasowo-zasadową (pH ) co jest głównym działaniem toników.

Tę odżywkę do brwi i rzęs z MySecret używałam od dawna, aczkolwiek nie zauważyłam żadnego działania na wzrost brwi czy rzęs. Sprawdziła się natomiast przy makijażu aby utrzymać moje brwi w ryzach zamiast stosowania specjanych żeli :)

Zastanawiałam się czy pokazywać Wam tę próbkę kremu do cery problematycznej z Chantarelle. Jak widać stosowałam jedynie próbkę, która starczyła na 2 razy, więc nie mogę wydać opinii na temat działania kremu. Zaufam jednak osobie, od której tę próbkę dostałam (pani kosmetolog, u której byłam na praktykach) ponieważ bardzo go zachwalała. Jeśli macie ochotę na dobry (niestety dość drogi) krem, który dobrze wpływa na skórę problematyczną i pomaga walczyć z problemem to myślę, że warto wypróbować ten :)

O maseczkach z Ziai nie będe już po raz setny pisać, że je uwielbiam i bardzo dobrze działają na moją skórę. Tutaj widzicie trzy wersje maseczki nawilżającej od lewej są te najlepiej działające. O maseczkach z Ziai możecie więcej przeczytać tutaj.

Ostatnio do mojej wieczornej pielęgnacji włączyłam chusteczki do demakijażu. Nie zmywam nimi wszystkiego jak czasami niektórzy, tj. omijam oczy i zmywam jedynie podkład. Nie zastępuje to jednak całego demakijażu, jest jedynie początkiem tj właściwym demakijażem. Następnie myję twarz z resztek makijażu mleczkiem. Dzięki temu mam 100% pewność, że twarz jest czysta i gotowa na nałożenie kremu.

Dajcie znać, czy znacie jakies produkty z tego denka oraz co Wy ostatnio zużyliście :)

Buziaki! :*

P.S. Zapraszam na mój kanał na YouTube gdzie ostatnio pojawiło się kilka nowych filmów:




Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

czwartek, 10 grudnia 2015

POZYTYW-organiczny krem z ekstraktem ze świeżego ogórka, Ava

Witam wszystkich!

Od długiego czasu szukam idealnego kremu do twarzy, zarówno na dzień jak i na noc. Na ten drugi chyba przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać, natomiast jeśli chodzi o pierwszy to chyba go znalazłam. Dzisiaj zapraszam wiec na recenzję organicznego kremu z ekstraktem ze świeżego ogórka z firmy Ava.

Krem, który kupimy za 30 zł (np. w Rossmanie) znajduje się w niedużym, plastikowym opakowaniu, które ma dość elegancką szatę graficzną, która ładnie prezentuje się na półce w łazience. Jego konsystencja jest typowa, nie za gęsta. Kolor kremu to brudny beż/żółty. Co do zapachu to nie jest zbyt piękny, ale tego można się po organicznym kremie spodziewać. Po nałożeniu na twarz produkt szybko się wchłania.

Producent mówi:
"Nawilża, odżywia i tonizuje. Łagodzi podrażnienia, rozjaśnia piegi i przebarwienia, działa ściągająco. Zawiera ekstrakt ze świeżego ogórka bogaty w witaminy B i C. Roślinne wyciągi, witamina E, naturalne oleje i woski kwiatowe odpowiednio pielęgnują i wzmacniają naturalne funkcje ochronne skóry. Polecany dla cery normalnej, tłustej i trądzikowej.
99% składników pochodzenia naturalnego!"

Szczerze? Wszystko opisane wyżej się sprawdza. Skóra twarzy jest przyjemnie nawilżona, a ściągnięcie nie jest wyczuwane, skóra jest po prostu napięta. Krem nie zapycha i idealnie nadaje się pod makijaż. Wszystkie te opisane wyżej cudne działania są sprawką świetnego składu kosmetyku, który jest dla mnie jego największym plusem. Jeśli ktoś choć trochę interesuje się tą tematyką to przedstawiam tutaj skład kremu wraz z przetłumacoznymi na polski nietórymi składnikami. Pamiętajcie, że największy wpływ ma pierwszych 5 składników, reszta też działa ale jest ich znacznie mniej w kosmetyku. Zauważcie, że w składzie brak m.in. parafiny, która często zapycha, a niezmiernie dużo jest tu ekstraktów z roślin i olejów :)

INCI: Aqua (woda), Lavandula Angustifolia Flower Water (lawendula lekarska), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej macadamia) , Olea Europaea Olive Oil (oliwa z oliwek), Phytosqualan (fitoskwalen), Cetearyl Alcohol (mieszanina alkoholu stearynowego i cetylowego), Coco-Glucoside (pochodna oleju kokosowego), Olea Europaea Fruit Oil (olej owocowy), Olea Europaea Oil Unsaponifiables (olej niezmydlający się), Hydrogenated Vegetable Oil (utleniony olej warzywny), Glyceryl Stearate (stearynian glicerolu), Glycine Soja Sterols, Beta-Sitosterol, Tocopherol (witamina E), Glycerin (gliceryna), Cucumis Sativus Fruit Extract (ekstrakt z ogórka), Zea Mays Starch Citric Acid, Sodium Carbonate, Cetaryl Glucoside, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Dehydroacetate, Xhantan Gum, Ferula Galbanifula Oil, Citrus Aurantium Oil, Ricinus Communis Oil, Sodium Ohytate.


Podsumowując:
PLUSY:
-cena
-SKŁAD!!
-wchłanianie
-nawilżenie
-nie zapycha
MINUSY:
-brak

Jak mogliście przeczytać krem ma świetny skład jak na produkt dostępny w drogerii za tak niską cenę. Sprawdza się świetnie do cery tłustej, nie zapycha porów, przyjemnie nawilża i dobrze sprawdza się pod makijaż. Jak dla mnie jest to mój idealny krem, mogę przestać szukać innego :)

A jakie Wy lubicie stosować kremy? Piszcie!

P.S. Zapraszam na mój kanał na YouTube gdzie przez grudzień nagrywam dla Was VLOGMAS, czyli codzienne daily vlogi :)



Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!