Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promocja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promocja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

ZAKUPOWY SZAŁ-promocja -49% w Rossmanie

Hejka! :*

Każdy już chyba słyszał o cudownej promocji w Rossmanie gdzie można było upolować kosmetyki z 49% przeceną. I ja skusiłam się na kilka rzeczy i dzisiaj Wam je pokażę :)
Jeśli chodzi o dokładne swatche i nieco więcej informacji to zapraszam na film na kanale YouTube:



Całe zakupy prezentują się tak:
Poszłam na zakupy w pierwszej i ostatniej części promocji, które obejmowały produkty do twarzy oraz do ust i paznokci.

Jeśli chodzi o pierwszą część gdzie przecenione były produkty do twarzy kupiłam dwa podkłady oraz puder.
Podkład Lasting Finish 25h z Rimmela już znam i używam od pewnego czasu non stop. Kupiłam żeby uzupełnić moje zapasy skoro można było dostać go nieco taniej :) Jest moim ulubieńcem przez super krycie, trwałość i ogólnie konsystencję. Więcej o nim możecie przeczytać w recenzji.
Podkład Perfect Stay 24h z Astora kupiłam na wypróbowanie przez lato, ponieważ jest od poprzedniego lżejszy i ma mniejsze krycie. Jest to podkład połączony z bazą, co jest dodatkowym atutem :) Użyłam go raz i jestem zadowolona póki co, idealnie kolorem pasuje do mojej cery, a także ma żółte tony co jest niewąpliwym mega plusem.
Puder Soft Mat Loose Powder z Manhattanu też trafił do mojego koszyka przez czystą ciekawość, ponieważ dawno nie używałam pudrów sypkich. O tym słyszałam dużo dobrego, że fajnie matuje i długo się to zmatowienie utrzymuje. Mam nadzieję, że to się spełni i zostanie on moim kolejnym ulubieńcem, póki co będę testować :)

Z trzeciej, ostatniej części promocji gdzie można było wybrać produkty do ust przygarnęłam dwie ciekawe rzeczy. Pierwszą jest tint z Wibo 12h Tint Color Stay w pięknym, koralowym odcieniu. Nie mogłam się powstrzymać i od razu go wypróbowałam. Świetnie wtapia się w usta i wygląda niezwykle naturalnie ale niestety potrzeba trochę wprawy żeby fajnie się nim pomalować, muszę jeszcze poćwiczyć :)
Drugą rzeczą jest matowa pomadka Extra Lasting z Lovely w odcieniu brudnego, zgaszonego różu. Pokochałam ją od pierwszego nałożenia (bo oczywiscie nie mogłam się powstrzymać). Nie dość, że kolor świetny, trwałość powalająca (pół dnia i lekko się zjadła) to jeszcze do tego nie wysuszyła mi ust mimo, że daje dość mocny, matowy efekt. Póki co wydaje się iść w kierunku ulubieńca maja, ale zobaczymy :)

Ostatnią kupioną rzeczą jest lakier z Wibo z serii MixSand w odcieniu koralowo-czerwonym z brokatem. Jeden lakier piaskowy z tej firmy już mam i bardzo go polubiłam, więc stwierdziłam, że fajnie będzie wypróbować wersję z brokatem. Na pewno pojawią się na blogu jakieś zdjęcia manicure jak już pomaluje sobie paznokcie tym lakierem :)

Tyle udało mi się kupić, jestem zadowolona z zakupów bo mam teraz kilka nowości do próbowania :)
A co ciekawego udało się Wam upolować na tej promocji?
Piszcie!

Buziaki :*


P.S. Na kanale na YouTube pojawił się też dzisiaj nowy film, Get Ready With me-pielęgnacja twarzy oraz makijaż, Zapraszam serdecznie :)


Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

czwartek, 12 marca 2015

ZAKUPOWY SZAŁ-Rossman, Hebe, Avon, The Body Shop

Witajcie!

Dzisiejszy post będzie dotyczył małych kosmetycznych zakupów jakie ostatnio zrobiłam w kilku drogeriach i sklepach.
Korzystając z okazji zapraszam Was też na film o tym jak prawidłowo wykonać demakijaż, starałam się wyczerpać ten temat jak tylko mogłam i może znajdziecie tam garść rad dla siebie :)


A teraz przejdźmy już do tematu posta czyli... ZAKUPÓW! :)

Kupiłam produkty do pielęgnacji włosów i twarzy i w takiej też kolejności Wam je przedstawię :)
Pierwszą rzeczą jest suchy szampon z Batiste o zapachu tropical. Szampony te są niezwykle popularne w całej blogosferze co mnie nie dziwi, ponieważ świetnie odświeżają włosy i unoszę je u nasady. Dla mnie jest to must have lecz zawsze kupowałam zapach cherry, teraz skusiłam się na wypróbowanie czegoś nowego. A jaki jest Wasz ulubiony zapach?
Hebe, ok. 12 zł

Drugim szamponem jest szampon z Timotei Moc i Blask. Przyznam, że jest to mój pierwszy szampon tej firmy i spodziewam się po nim wiele dobrego, ponieważ zawiera w składzie naturalne ekstrakty ziołowe oraz nie posiada parabenów. Głównie te dwa czynniki skłoniły mnie do zakupu tego produktu, mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
Hebe, ok. 8 zł

Odżywkę z Diplony już miałam w wersji fioletowej, teraz przyszedł czas na odżywkę Your Repair Profi w wersji pomarańczowej. Poprzednia sprawdziła mi się dobrze, więc postanowiłam wypróbować inną wersję, bardziej potrzebną moim włosom. Nie wierzę żey całkiem je odbudowała ale mam nadzieję, że co nie co im pomoże.
Biedronka, 10 zł

Ostatnim produktem do włosów jest również popularna w kręgu blogerek urodowych maska Crema al Latte z Serical. Przyznam, że zainteresowały mnie jej pozytywne recenzje i skusiłam się na tę litrową butlę maski. Co prawda zapach nie przypadł mi do gustu, ale działanie jest póki co bardzo przyjemne, jestem ciekawa jakie efekty będzie dawała na dłuższą metę.
Hebe, ok. 12 zł

Teraz czas na kosmetyki do pielegnacji twarzy. Podkład Lasting Finish z Rimmela dobrze znacie jeśli śledzicie mojego bloga (klik) :) Od pewnego czasu jest to mój ukochany podkład, daje mocne krycie, długo się utrzymuje, a przy tym wygląda naturalnie na twarzy. Mój odcień to 100 Ivory, najjaśniejszy :)
Rossman, 35 zł

Moim właściwie pierwszym produktem z Avonu są perełki bronzujące, które służą bardziej do ocieplania niż konturowania twarzy, ja wypróbowałam już obie metory. Dobrze się nim pracuje, nie tworzy plam, można stopniować efekt przez dokładanie produktu. Dodatkowo perełki mają śliczny zapach :)
Avon, 47,90 zł

Ostatnim już kupionym przeze mnie produktem jest krem nawilżajacy z witaminą E z The Body Shopu. Zamierzam używać go pod oczy aby pielęgnować i nawilżać delikatną skórę pod oczami. Znalazłam go dodatkowo na promocji, więc grzechem byłoby nie wziąć go ze sobą do domu. Kremik ma przyjemny, kremowy zapach i bardzo lekką konsystencję, więc myślę, że się polubimy :)
The Body Shop, 18 zł

Tak prezentują się całe zakupy, mam nadzieję, że te produkty będą mi dobrze służyć.
Mieliście coś z tych rzeczy? Jak się sprawdziły?

Zapraszam też do oglądnięcia haulu na kanale na YouTube:



Buziaki! :*



Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

piątek, 16 stycznia 2015

ZAKUPOWY SZAŁ-Rossman, Biedronka

Cześć wszystkim!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam co kosmetycznego ostatnio kupiłam. Są to w większości rzeczy z Rossmana, jeden produkt pochodzi z Biedronki. Zapraszam więc na haul :)

Tak prezentują się całe skromne zakupy:

Zacznijmy może od szamponu. Kupiony ostatnio L'oreal Elseve total repair extreme szampon rekonstruujący zużyję chyba do czyszczenia pędzli. Kompletnie się u mnie nie sprawdzał, po umyciu włosów wieczorem, rano wstawałam z przetłuczczonymi włosami, które zwisały strąkami. Wydaje mi się, że jest to wina tego szamponu, bo jest to jedyna nowość w mojej pielęgnacji włosów. Odstawiam go więc na chwile i postanowiłam kupić szampon z Green Pharmacy Herbal Cosmetics z pokrzywą. Mam nadzieję, ze wpłynie lepiej na moje włosy niż jego poprzednik :) Za tym przemawia brak SLS, SLES i parabenów w składzie!
Rossman, 7,49 zł

Kolejnym produktem, upolowanym na promocji jest dezodorant naturalny w spray'u Beyonce Heat. Miałam już go kiedyś i bardzo lubiłam ten zapach, więc skusiłam się ponownie. Zapach długo się utrzymuje, jest lekki, kwiatowy i słodki, mój ulubiony :)
Rossman, 20,99 zł

Ostatnią rzeczą kupioną w Rossmanie jest lakier do paznokci z Wibo z serii granite sand w odcieniu 3. Spodobał mi się bardzo kolor zgaszonego różu, co z efektem piaskowym może wyglądać bardzo ciekawie. Na pewno na blogu pojawi się post z manicure z jego użyciem :) Ciekawa jestem też trwałości tego lakieru, znacie lakiery piaskowe? Jak bardzo są trwałe?
Rossman, 7,29 zł

W Biedronce skusiłam się na peeling Body Scrub vanilla&argan z firmy Jardins de Provence. Już raz go użyłam i nie wiem co o nim sądzić. Ma formę gęstego kisielu z drobinkami, które fajnie i mocno ścierają. Jednak jego zapach strasznie mnie odpycha. Nie czuć ani wanilii ani arganu, jest to strasznie sztuczny i drażniący zapach. Ale jeśli chodzi o działanie to jest super póki co, zobaczymy co będzie dalej :)
Biedronka, 8,99 zł

Podobają się Wam zakupy? Znacie coś?
Też mieliście taki problem z szamponem Elseve czy to tylko moje włosy tak na niego zareagowały?

Buziaki! :*


Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

czwartek, 18 grudnia 2014

ZAKUPOWY SZAŁ-Yves Rocher, Rossman, Super pharm

Hejka!

Dawno nie było na blogu zakupów, a to ze względu na wydatki prezentowe :) W nowym roku planuję zrobić dla siebie większe zakupy, i wtedy na pewno się one tu pojawią. Dzisiaj jednak mały haul z trzech sklepów, zapraszam!


Zacznę od szamponu, ponieważ w poprzednim poście zachwalałam szampon upiększający z L'oreal ELSEVE, więc postanowiłam wypróbować inny, mianowicie rekonstuujący. Ma on zrekonstruować, odbudować i wygładzić całe włosy od nasady po końce. Jako, że moje włosy z zasady są zniszczone i suche mam nadzieję, że ten szampon im choć trochę pomoże.
Super pharm, 11,99 zł

Kolejną rzeczą są dwa produkty do ust, ponieważ moje usta wymagają dużego nawilżenia i ochrony podczas jesiennych i zimowych dni. Jeden z nich to Carmex w wersji waniliowej. Działanie ma takie samo jak ten klasyczny, jednak smak i zapach o wiele przyjemniejsze. Jeśli ktoś nie przepada za zapachem Carmexu polecam mu właśnie tę wersję waniliową lub cytrusową bo i taką widziałam. Drugą rzeczą jest nowość od Perfecty, czyli Softlips balsam do ust 5w1. Stylizowany na EOS balsam wyglądający jak kostka lodu jest nieodłącznym, bajeranckim dodatkiem w mojej torebce. Ma fajne nawilżające i wygładzające działanie i miły, miętowy smak.
Softlips: Rossman, 11,99 zł
Carmex: Rossman, 9,99 zł


Ostatnim sklepem, jaki odwiedziłam jest Yves Rocher. Polecam przejście się tam teraz, ponieważ mają niesamowicie dużo ciekawych promocji. Mnie udało się upolować szminkę w odcieniu 41 Corail EtinCelant z serii Grand Rouge. Była przeceniona z 55 zł na 35, więc nie mogłam jej nie kupić. Ma śliczny, koralowy odcień. Co prawda szukam ostatnio nudziakowych szminek, ale ta i tak mnie urzekła. Znacie jakieś ładne nudziaki? Piszcie mi na dole :) Dodatkowo za założenie karty Yves Rocher dostałam tusz do rzęs Sexy Pulp w odcieniu czarnym. Ma szczoteczkę z włosiem, więc średnio dla mnie, bo wolę te silikonowe. Nie mniej jednak chętnie go przetestuję i wrzucę recenzję na bloga :)
Szminka: Yves rocher, 35 zł
Tusz: Yves Rocher, w cenie regularnej 57 zł

To już całe skromne zakupy :) Jeśli jesteście ciekawi również moich oststnich niekosmetycznych zakupów zapraszam do obejrzenia filmiku na YouTube. Tam także możecie zobaczyć zakupioną szminkę na moich ustach i przekonać się jak ślicznie wygląda. Zapraszam!





Zapraszam Was na ROZDANIE , które organizuję :)

Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

środa, 19 listopada 2014

GLOSSYBOX, SHINYBOX-informacje dla niewtajemniczonych

Hej hej!

Większość z Was zapewne doskonale zna ideę Glossy i Shiny box'ów. Myślę jednak, że znajdzie się kilka osób, dla których jest to nowość, a uważam, że są to rzeczy warte uwagi dla każdej kosmetykomaniaczki :) Dlatego dzisiaj słów kilka o tych dwóch magicznych pudełkach :)

Ich ogólna idea opiera się na sprzedaży kosmetyków dobrych, znanych marek w pakiecie, którego cena jest zdecydowanie niższa niż kosmetyki te kupowane osobno. W każdym zamówieniu dostajemy pudełko z określoną liczbą produktów, z których część jest pełnowymiarowa, a część to mniejsze pojemności i próbki. Zawartość pudełka jest niespodzianką do czasu pierwszych wysyłek. Możemy zamówić jedno, pojedyncze pudełko (co miesiąc pojawia się nowe) lub utworzyć subskrypcję na kilka miesięcy.

SHINY BOX
Więcej informacji znajdziecie na ich stronie internetowej.
Mamy możliwość zakupu pojedynczego pudełka za 59 zł, miesięcznej subskrypcji za 49 zł lub długoterminowych subskrypcji na 3 miesiące (139 zł), 6 miesięcy (265 zł) lub rok (539 zł). Subskrypcje dają nam dodatkowe możliwości takie jak pierwszeństwo otrzymania pudełka, darmową wysyłkę i szansę na otrzymanie dodatkowych kosmetyków.
Zamawiając pudełka, uzupełniając nasz kosmetyczny profil, zapraszając znajomych, recenzując pudełka, otrzymujemy punkty, tzw, shinystars, których uzbierana ilość 100 pozwala nam na zamówienie darmowego pudełka.

Jeśli macie ochotę na zamówienie ShinyBox'a możecie zrobić to poprzez ten link:
KLIK :)
Nie ukrywam, że będzie to też ułatwienie mi zdobycia shinystars, ale będzie mi naprawdę miło :) Nie namawiam, możecie też zrobić to za pośrednictwem ich strony nie klikając w mój link.

GLOSSYBOX
Więcej informacji znajdziecie na ich stronie internetowej.
Tu także mamy kilka możliwości zakupu pudełka. Może być to miesięczna subskrypcja za 49 zł, pakiet na 3 miesiące za 132 zł lub na pół roku za 245 zł. W tych cenach zawarty jest już koszt wysyłki. Tutaj także zbieramy punkty, tzw. glossydots. Jeśli uzbieramy ich 1000 możemy liczyć na darmowe pudełko :) Dostajemy je za ocenianie otrzymanych pudełek i polecanie strony znajomym.


Osobiście uważam zamawianie tych pudełek jako genialny sposób na oszczędzenie pieniędzy na kosmetykach do testowania. Wartość pojedynczego pudełka to zazwyczaj 100-200 zł, więc jest to naprawdę opłacalne. Często znajdujemy tam produkty, na które normalnie nie moglibyśmy sobie pozwolić, a dodatkowo do pudełek dołączane są kupony zniżkowe do ciekawych sklepów.

Jeśli jeszcze nie zamawialiście takich pudełek to serdecznie Wam je polecam!
Jeśli chcecie zobaczyć przykładowe pudełko GlossyBox to zapraszam na mój kanał na YouTube, tam pokazuję listopadowe pudełko, a także wrześniowe pudełko ShinyBox.


Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

niedziela, 16 listopada 2014

ZAKUPOWY SZAŁ-promocja Rossman 1+1 i nie tylko

Hejka!

Myślę, że wszyscy już słyszeli o promocji Rossmana 1+1, gdzie przy zakupie produktu do makijażu drugi w tej samej cenie lub tańszy dostajemy gratis. Mnie od razu ta promocja zaciekawiła, więc udałam się do drogerii. Według mnie taka promocja opłaca się dla nas najbardziej w momencie kiedy kupujemy droższe produkty, na które normalnie byśmy sobie nie pozwolili.
I tak dzisiaj pokażę Wam dwa produkty, które kupiłam w Rossmanie i zapłaciłam 39 zł zamiast 67 :)
Oprócz tego w tym poście znajdą się dwa produkty kupione w Naturze, więc zapraszam do lektury :)


Zaczniemy od produktów z promocji Rossmana. Poszłam tam z zamiarem kupienia podkładu, a w ramach promocji dobrałam sobie róż do policzków z Maybelline New York.

Podkład Rimmel Lasting Finish 25 hours polubiłam po wypróbowaniu próbki dołączonej do gazety. Postanowiłam kupić pełnowymiarowy produkt, wybrałam jedynie jaśniejszy odcień, tj. 100 Ivory. Już po dwóch użyciach mogę powiedzieć, że podkład fajnie kryje i długo utrzymuje się na skórze matując ją. Może nie jest trwały na 25 godzin, ale trzyma się bez skazy około 5 godzin, później wymaga przypudrowania. Dość trudno się go rozprowadza, ma bardzo gęstą i klejącą konsystencję, jednak bardzo przypadł mi już do gustu.
38,99 zł, Rossman
Produktem, który dostałam jako gratis jest róż do policzków z Maybelline New York Affinitone perfecting w odcieniu 62 Rosewood. Jest to niby różowy odcień, jednak wpada lekko w brzoskwiniowy co bardzo mi odpowiada. Dodatkowo ma pędzelek, którym bardzo łatwo i przyjemnie aplikuje się produkt. Zazwyczaj pędzelki dodane do kosmetyków zostawiam z boku i używam swoich, jednak ten używam z przyjemnością.
27,99 zł, Rossman 

Teraz przyszedł czas na zakupy z Natury. Nie mogłam oprzeć się przecenionym pigmentom z Essence. Można je stosować do oczu i paznokci. Póki co użyłam go raz na powieki, na sucho i prezentuje się świetnie, jednak trwałość pozostawia wiele do życzenia. Muszę spróbować na mokro, może będzie trzymać się dłużej. Kolor jest intensywny, miedziano-złoty, mieniący się. Idealny do mocniejszego jak i delikatnego makijażu.
2,99 zł, Natura

Ostatnim kupionym produktem jest oczyszczająca pasta do twarzy z serii liście mauka z Ziai. Jest przeznaczona do cery normalnej, tłustej i mieszanej i ma redukować ilość zaskórników. Parę razy już jej użyłam, szczególnie rano gdyż ma bardzo ładny, odświeżający zapach. Dobrze myje, ma lekkie drobinki przez co możemy trochę peelingować twarz.
8 zł, Natura


A Wy co ciekawego upolowałyście na promocji w Rossmanie? Dajcie koniecznie znać!

Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!