czwartek, 4 września 2014

POZYTYW-korektor do twarzy, INGLOT

Witajcie Kochani!

Jakiś czas temu pisałam Wam o zakupie korektora do twarzy z INGLOT (tutaj link) oraz o jego teście (o nim przeczytacie tutaj). Dzisiaj nadszedł czas na jego recenzję, ponieważ używałam go raczej regularnie, z wyjątkiem dni kiedy moja cera nie potrzebowała ukrywania niczego.
Korektor Perfect Concealer/Anticerne Parfait kupiłam na stoisku INGLOT za 8 zł. Jest on w formie grubej kredki nadającej się do strugania. Opakowanie jest bardzo eleganckie, minimalistyczne, czarno-białe. Zatyczka mocno się trzyma przez co możemy dobrze zamknąć korektor bez obawy, że zabrudzi nam całą kosmetyczkę. Mój odcień to 46, jeden z jaśniejszych w kolekcji. Spodziewałam się nieco bardziej miękkiej konsystencji korektora, a okazał się on dość twardy, trzeba było mocno rysować nim po niedoskonałościach żeby je zakryć.
 Producent mówi:
"Maskuje wszelkie niedoskonałości skóry. W formie wygodnego, grubego ołówka."

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Isoeicosane, Carnauba Wax, Diisostearyl Trimethylpropane Siloxy Silicate, Sulfated Castor Oil, Lecithin, Propylene Glycol, Peg-12 Oleate, Hydroxysultaine, Lauroyl Lysine, Silica Beads, Isopropylparaben, Isobutylparaben, Butylparaben, Vitamin E, Fragrance, [+/-] CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499 
Ogólnie rzecz biorąc, korektor spełniał swoje zadanie. Krył niedoskonałości nałożony zarówno pod jak i na podkład. Wpasował się w ocień mojej skóry i używanego podkładu i pudru. Trzymał się dość długo, nawet lekko matowił miejsca nim posmarowane. Jedyne co mi się w nim nie podobało to właśnie konsystencja kredki, która jak dla mnie jest zbyt twarda co utrudnia aplikację. Nie mówię, że ma to być od razu jak korektor w sztyfcie, jednak coś nieco bardziej miękkiego i tłustego spełniało by lepiej swoją rolę.

Podsumowując:
PLUSY:
-opakowanie
-krycie
-matowienie
-cena
MINUSY:
-konsystencja

Ogólnie polecam ten produkt, jednak dla osób o małych niedoskonałościach, bo nie jest to przyjemne kiedy większe wypryski musimy trzeć twardą kredką :)

Znacie ten korektor? Co o nim sądzicie? Może używacie jakiś innych, macie ulubione? Piszcie!

Na zakończenie wrzucę Wam wczorajszą stylizację i makijaż :) Dajcie znać czy się Wam podoba.
Bluzka: New Yorker
Pierścionek: New Yorker
Kolczyki: Reserved
Lakier: Manhattan 45T
Zapraszam też na mój POST ROZDANIOWY, zapisujcie się i wygrywajcie mój skomponowany zestaw.

Spodobało Ci się? Zapraszam do obserwowania bloga, subskrybowania kanału na YouTube i polubienia strony na facebooku Pozdrawiam!

20 komentarzy:

  1. Jaki ładny makijaż:) Korektory Inglota lubię -są lepsze niż przereklamowany Bourjois Healthy Mix.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego korektora, natomiast teraz chcę Nyxa spróbować.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy korektor w kredce, zwykle używam w płynie i też je polecam :)

      Usuń
  3. Hmm,nie miałam tego korektora - pewnie dlatego,że ogólnie unikam korektorów w sztyfcie, natomiast mogę bardzo polecić korektory z Bell - nawet MAC ProLongwear tak mi się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, spróbuję kiedy ten już się nie będzie do niczego nadawał :)

      Usuń
  4. Nawet nie wiedziałam że inglot ma taki produkt w swojej ofercie ; )
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma i to całkiem duży wybór kolorystyczny :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za korektorami w takiej formie, zazwyczaj wybieram te płynne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze wybierałam płynne, chciałam czegoś nowego spróbować. I jestem zadowolona, aczkolwiek chętnie wrocę do tych w płynie :)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze korektora z Inglot, ale widzę, że warto to zmienić...:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuu, like Inglot, I bought there lipstick last time!

    How about following each other and giving support?

    Let me know,

    www.blogvivalavida.com

    Katja, from Slovenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I really like it :) They have the best lipsticks on Earth! :)

      Usuń
  8. Lubię czasem użyć korektora w takiej formie. Ten z Inglota wydaje się fajny. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na małe niedoskonałości nadaje się idealnie :)

      Usuń
  9. Ładnie. Korektora nie znam, lubię produkty Inglota do paznokci, a teraz odkrywam też cienie do powiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery mają cudowne, mój ulubiony zestaw do frencha jest właśnie z INGLOTa :)

      Usuń
  10. Nie przepadam za korektorami w formie kredek. Stosuję tylko te w formie płynnej i tylko pod strefę pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pod oczy się nie nadaje, jedynie na małe niedoskonałości :) Pod uczy używam korektora z WIbo.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Na wszystkie staram się odpisywać i zaglądać na Wasze blogi.
Buziaki! :*